Ja dałam jej ultimatum, do 10 kwietnia ma być cieeeeplej i o! Wszystkie resztki śniegu mają zniknąć, a kwiatki zakwitnąć! Jeszcze nie zdarzyło się tak, bym w dniu urodzin nie dostała bukieciku moich ukochanych szafirków... chciałabym, by i tym razem tradycji stało się zadość, ale... chyba mimo wszystko w tym roku będzie inaczej...:(
Na pocieszenie jakiś czas temu zrobiłam wiosenną bransoletkę, którą nazwałam "Awake" (by to wiosenne przebudzenie w końcu nastąpiło). Niestety chyba nie podziałała... ALE przynajmniej udało jej się wskoczyć na podium w konkursie organizowanym przez To Co Kocham :)
Jakoś tak wcześniej nie chwaliłam się... konkurs organizowany był w lutym! Jego tematem przewodnim była MIŁOŚĆ. A każdy powie, że wiosna ma z miłością ma wiele wspólnego ;)
Stąd też właśnie pomysł na tę właśnie bransoletkę.
Taka moja interpretacja przebiśniegów ;)
Na koniec, by tak optymistycznie było... pierwsze oznaki wiosny, jakie udało mi się znaleźć :)


















