piątek, 11 stycznia 2013

Pod niebem Paryża...

FRANCJA... To kolejny temat wyzwania Kreatywnego Kufra ;)
Ucieszyłam się bardzo, zatem nie mogłam sobie odmówić wzięcia udziału w wyzwaniu :D

Zalet tego kraju jest tak wiele, że nie sposób wymienić ich wszystkich. A za co ja kocham Francję?
Przede wszystkim za muzykę :) Od lat zasłuchana jestem w języku tak ciepłym i dźwięcznym.
Tacy Artyści jak: Edith Piaf,  Charles Aznavour, Michel Sardou, Garou i z młodszego pokolenia, Patrick Fiori, Damien Sargue,  Emmanuel Moire, Yann Tiersen, to poezja dla uszu ;)
Poza tym uwielbiam francuskie musicale. Jest w nich coś takiego, co wyróżnia je spośród innych. Polecam każdemu ;)

Powszechnie wiadomo, że Francja, a szczególnie Paryż jawi się jako miasto, w którym rozkwita miłość zakochanych par...

Inspiracją do stworzenia tej bransoletki był utwór "Sous le ciel de Paris" Edith Piaf.
Jednak tym razem to nie Edith tchnęła mnie do twórczego działania.
To zasługa Placido Domingo i Josha Grobana, którzy w duecie zaśpiewali ten utwór.
Te dwa utalentowane głosy stworzyły na nowo coś niesamowitego!
Posłuchajcie sami ;)
Placido Domingo & Josh Groban - Sous le ciel de Paris

"...Pod niebem Paryża
spacerują zakochani.
Ich szczęście buduje się na
melodii stworzonej dla nich..."

Tak brzmi fragment tłumaczenia tej piosenki.

Oczami wyobraźni widzę rozgwieżdżone niebo (dla miłośniczki astronomii, jaką jestem nie jest to trudne;p), w tle piękna muzyka, On ręka w rękę z Nią, a gdzieś z cienia wydobywa się blask delikatnej, zwiewnej koroneczki... Czy Wy też to widzicie? ;)











Dodatkowo moją koronkową bransoletkę zgłaszam do Wyzwania Szuflady ;)


niedziela, 30 grudnia 2012

Jeszcze "coś" dla Kufra... ;)

Ta propozycja dla Kreatywnego Kufra powstała wcześniej od kolczyków zaprezentowanych wczoraj.
Bransoletka frywolitkowa "Oceano" tworzyła się w czasie Świąt ;)
W zasadzie jej projekt miałam wyrysowany od daaawna, ale wciąż odkładałam jego realizację na później... aż tu nagle nadeszło zimowe wyzwanie i pomyślałam, że czas najwyższy sięgnąć po cudownej urody kordonek Lizbeth i zrobić z niego użytek;]

Dlaczego nazwa "Oceano"? Powód jest prosty: bransoletka ta z TYMI kolczykami ma tworzyć zgrany komplet ;]

A dlaczego bransoletka "Oceano" kojarzy mi się z zimą?
Granat, błękit, fiolet to w końcu odcienie chłodne, a więc zimowe ;) To także barwy oceanu, mroźnego północnego Atlantyku ;)

Bransoletka ta mimo chłodnej kolorystyki spełnia też funkcję grzewczą! Tak, dzięki temu, że jest szeroka cudnie otula rączkę i sprawia, że jest nam cieplej ;D Na zimę więc jest w sam raz;)

Zatem prezentuję ;)









sobota, 29 grudnia 2012

Wyzwanie podjęte! ;)

W końcu nadszedł ten moment... Moje pierwsze zgłoszenie na wyzwanie Kreatywnego Kufra.
Czuję, że jestem na nie gotowa ;) Tematem wyzwania jest ZIMA.
Nie do końca posłuchałam wskazówek dziewczyn, tzn. nie odmówiłam sobie zimowej bieli ;)
Ostatnimi czasy biała nitka nie odstępuje mnie na krok i tym razem również za wygraną dać nie chciała ;p
Dla mnie zima to właśnie nieskazitelna biel śniegu okraszona przejrzystym kryształem lodu i takie też właśnie są moje kolczyki ;)

Owe sopelki to malutkie migdały Swarovskiego (Crystal A, 8 mm) w towarzystwie koralików Toho w kolorze ... hmm, aluminiowym? ;)
Cieszę się, że wśród tylu pięknych zgłoszonych prac jako pierwsza dodaję akcent frywolitkowy ;)

Kolczyki nazwałam "There for Me" ;)
Koncepcja dość długo powstawała (wersji owych kolczyków w wersji papierowej było kilka i ciężko mi było zdecydować się na tę JEDYNĄ), ale ostatecznie nabrały takiego oto kształtu:







Pod ciasną zimową czapką pewnie byłoby niewygodnie, ALE i na to znajdzie się sposób ;)
Wystarczy mieć je przy sobie i w odpowiedniej chwili przyozdobić nimi swoją kreację... np. sylwestrową ;D Z pewnością przykują uwagę każdego ;)




P.S. Przy okazji moje zimowe kolczyki zgłaszam także na wyzwanie Kreatywnego Pola ;) Wpasowały się akurat ;D

poniedziałek, 24 grudnia 2012

Ze świątecznym pozdrowieniem...;)

Święta, Święta... już są! ;)
Co prawda nie wszędzie białe (u mnie śnieżny klimat ratują frywolitkowe śnieżynki), ale to nie śnieg jest dziś najważniejszy ;)
Wszystkiego co najlepsze, radości, ciepłych spotkań z bliskimi, wielu twórczych inspiracji wszystkim Twórcom i ich sympatykom życzy AGarte ;)


sobota, 15 grudnia 2012

Zimowe wyzwanie DorARTthey

Odpowiadając na pytanie... od lat moje wieczory (nie tylko te zimowe) wypełniała głównie nauka. Obowiązków było zwykle tyle, że za dnia nigdy nie byłam w stanie uporać się ze wszystkim. Poza tym, należę do tych "nocnych marków" i lubiłam uczyć się właśnie wieczorami ;)
Od czasu do czasu mogłam zaszaleć w weekend i poczytać sobie książkę (nienaukową;p), pod kołderką lub kocykiem, podobnie jak DorARTthea ;) Ach, stare dobre czasy... ;)
Teraz mam więcej wolnego i wieczory zimowe mogę zagospodarować według własnych potrzeb ;D
Książka nadal jakaś jest pod ręką, ALE od kiedy poznałam tajniki frywolitki, to ona głównie wypełnia mi czas...przede wszystkim ten wieczorny ;) Wówczas mam spokój, mogę się skoncentrować na słupkach i pikotkach...a gdy jeszcze do tego akompaniuje mi mój JOSH, to niczego więcej w danej chwili do szczęścia mi nie trzeba ;)

Przedwczoraj witałam wszystkich porcją śnieżynek i bombeczką...ALE uchował się jeszcze jeden płatek śniegu ;) Może czekał właśnie na udział w wyzwaniu (o którym przeczytałam dopiero dziś) ;)





Motyw już znany. Zauroczył mnie od pierwszego wejrzenia i zapragnęłam się z nim zmierzyć. Tradycyjnie już bez schematu, ale i tym razem udało się ;)
Powędruje do bliskiej mi osóbki, która kocha kolor blue ;)

Szczegóły wyzwania ;)


czwartek, 13 grudnia 2012

White & Red ;)

Mój ostatni post napisałam w pierwszym dniu jesieni, a teraz... już prawie zima (ta kalendarzowa, bo za oknem już JEST). Tak, dawno nie pisałam. Sporo się działo dobrych i mniej dobrych rzeczy...
...ale jestem ;) I witam się z Wami zimowo...śnieżynkami i bombeczkami ;)






To moje pierwsze frywolitkowe Święta...i pierwsze śnieżynki ;) Sprawiły mi wiele przyjemności podczas tworzenia. Póki co są to wzory zaczerpnięte od innych zdolnych, ale do następnych Świąt na pewno wymyślę coś nowego ;)


I jeszcze bombeczka (również debiut). Nie jest idealna, ale jak to mówią, pierwsze koty za płoty ;)




Bombka nie za duża. Z braku czasu nie mogłam sobie pozwolić niestety na większą. W te Święta więc podziwiać będę dzieła bombkowe innych, a w przyszłym roku postaram się poszerzyć własną kolekcję ;)

sobota, 22 września 2012

Dzień w kolorze śliwkowym... jesień, jesień już! ;)

Dokładnie dziś o 16:49 przywitała nas astronomiczna jesień ;)
Przywitała dość groźnie, błyskawicami, grzmotami, deszczem i gradem ;/ Za oknem szaro, ponuro więc trzeba gdzieś indziej poszukać tej pięknej złotej jesieni ;)

Może tak znaleźć ją na swojej ręce? ;)




Miło jest mieć jesień blisko przy sobie, prawda? ;)

Wymiary bransoletki:
Długość (z zapięciem): 17 cm
Średnica największego (środkowego) kwiatka: 3,7 cm
Średnica najmniejszych kwiatków: 3 cm

I jeszcze kilka ujęć jesiennych z wczorajszego spaceru ;)